To był pokaz jedności Gdynianek i Gdynian. Tysiące ludzi wspólnie zagrało w wyjątkowym, bo nakręconym w jednym ujęciu, teledysku na stulecie miasta. Tego dnia Gdynia na kilka godzin zamieniła się w gigantyczny plan filmowy, gdzie wszyscy tańczyli, śpiewali i uśmiechali się do siebie, a czasami nawet płakali ze wzruszenia. Lepszej pamiątki na urodziny miasta nie można było sobie wyobrazić.
Mimo tego, że pierwszy klaps na planie „Gdynia LIPDUB 100” miał paść o godzinie 10:00, to już prawie dwie godziny wcześniej w umówionych miejscach zaczęli zbierać się pierwsi bohaterowie tego wydarzenia: mieszkanki i mieszkańcy miasta.
"Jesteśmy Gdyniankami i jesteśmy zakochane w naszym mieście. Nie wahałyśmy się ani sekundy, by tu przyjść i się pokazać" – powiedziała pani Ewa, która z dumą przyznaje, że ma już 90 lat i zawsze uczestniczy w najważniejszych wydarzeniach w mieście.
W podobnym nastroju byli członkowie gdyńskiego Cechu Rzemiosła i Przedsiębiorczości, który za rok będzie obchodził swoje stulecie.
"Czujemy się budowniczymi tego miasta. Nie mogło nas tu zabraknąć" – przyznał Adam Wika-Czarnowski, prezes Cechu Rzemiosła i Przedsiębiorczości w Gdyni.
Kiedy o ustalonej godzinie Jerzy Rados, reżyser całego przedsięwzięcia, dał znak – z głośników wybrzmiały pierwsze nuty wielkiego przeboju „Don't Worry, Be Happy” Bobby'ego McFerrina. Barwny korowód otworzyła ambasadorka stulecia Gdyni i aktorka Teatru Muzycznego Maja Gadzińska. Za nią ruszyły m.in. seniorki oraz artystki tańca irlandzkiego z grupy ISTA, a trójka pobliskich restauratorów częstowała uczestników wydarzenia swoimi wyrobami.
Po chwili kamera zwróciła się ku urzędowi. Tam z balkonu pracownicy pozdrowili wszystkich uczestników lipduba i zaprezentowali wielki baner z napisem „Zaczęło się od morza”. Tymczasem przy wejściu do Urzędu Stanu Cywilnego trwała próba ślubu, który odbędzie się już wkrótce. Prezydent Gdyni Aleksandra Kosiorek uroczyście powitała parę młodą i ruszyła z nią w korowodzie.
Jedno z pierwszych ujęć gdyńskiego lipduba: prezydent miasta Aleksandra Kosiorek razem z parą młodą i weselnymi gośćmi (fot. Paweł Budziński)
To jest naprawdę niesamowity dzień. Jak przygotowywaliśmy się do lipduba, wiedzieliśmy, że to będzie coś wyjątkowego, ale chyba skala radości z tego przedsięwzięcia, przerosła nasze oczekiwania. Wszyscy są w fantastycznych humorach. Wspólnymi siłami mieszkańcy Gdyni stworzyli niesamowitą pamiątkę, z którą wchodzimy w nowe stulecie. Nastroje są fantastyczne – powiedziała prezydent Aleksandra Kosiorek.
Wiceprezydentka Gdyni Oktawia Gorzeńska przyznała, że nastroje w trakcie lipduba były fantastyczne.
Rozmawiamy z osobami, które podchodzą do nas i dzielą się tym, że my, Gdynianki i Gdynianie, potrafimy celebrować wspólnie tak ważne wydarzenie, jakim w tym roku jest stulecie naszego miasta – powiedziała wiceprezydentka Oktawia Gorzeńska.
Dumy nie krył też Tadeusz Szemiot, przewodniczący Rady Miasta Gdyni.
Mnóstwo uśmiechniętych ludzi. Widać po prostu radość z tego, że mogą uczestniczyć we wspólnym projekcie, który będzie sławił imię naszego miasta " – przyznał przewodniczący Tadeusz Szemiot.
Najwięcej scen nagrano na ulicy Świętojańskiej. Tutaj zaprezentowali się m.in. uczniowie szkół średnich, rzemieślnicy, żołnierze, policjanci i strażnicy miejscy, rowerzyści i mikołaje na motocyklach, reprezentanci koalicji stowarzyszeń osób z niepełnosprawnościami, przedstawiciele gdyńskich teatrów i klubów sportowych oraz liczna grupa rugbistów Arki Gdynia.
Jesteśmy stąd, kochamy to miasto, to dla nas bardzo ważne wydarzenie i tak naprawdę obowiązek, by tu być w takim dniu – powiedział Oskar Derwis, zawodnik Rugby Clubu Arka Gdynia.
W filmie nie mogło zabraknąć kultowego trolejbusu, który na pokład zabrał chór Uniwersytetu Morskiego. Wielką atrakcją nagrywanych w niedzielę scen był też występ słynnego gdyńskiego zespołu No Limits.
Natomiast przy Skwerze Tajnego Hufca Harcerzy kamera na chwilę odleciała w stronę Gdyńskiego Centrum Filmowego im. Leszka Kopcia. Tam wystąpili m.in. aktorzy w stylizacjach z „Gwiezdnych Wojen” oraz Zespół Pieśni i Tańca „Gdynia”. Z kolei obok Teatru Muzycznego mogliśmy podziwiać zespół szantowy „Trzy Majtki” oraz członków teatru osób z niepełnosprawnościami.
Przy Muzeum Miasta Gdyni zaprezentowali się studenci Uniwersytetu Morskiego, członkowie Stowarzyszenie Kapitanów Żeglugi Wielkiej oraz Gdyński Klub Seniora.
Roztańczony pochód minął Teatr Muzyczny i ruszył w stronę gdyńskiej plaży (fot. Paweł Budziński)
Drugim etapem gdyńskiego lipduba, który rozpoczął się tuż za muzeum, była zmiana piosenki na „Tyle słońca w całym mieście”. W rytmie pierwszego wielkiego hitu Anny Jantar kamera powędrowała w stronę plaży i mariny, a towarzyszyli jej m.in. muzycy z Gdyńskiej Orkiestry Symfonicznej.
Ekipa filmowa weszła też na pokład łodzi. Tam nakręcono nurków i pływaków. Na koniec kamera znów wzbiła się w powietrze i poleciała nad Akwarium Gdyńskie. Finałowe cięcie objęło wszystkich uczestników lipduba, którzy zrobili sobie pamiątkowe, rodzinne zdjęcie.
Premiera w niedzielę
Okazuje się, że na efekt pracy ekipy filmowej nie trzeba będzie długo czekać, informuje prezydent Aleksandra Kosiorek.
Nagraliśmy nasz libdub. Zapraszam Państwa do wspólnego oglądania dziś (6.09) o godzinie 20:00 na ścianie Teatru Muzycznego na Placu Grunwaldzkim. Wszyscy będziemy mogli zobaczyć, jak wypadł nasz niesamowity film.
Galeria zdjęć
Zdjęcia Paweł Budziński