Ułatwienia dostępu

Dobry kurs na wspólne świętowanie. „Rodzinna Przystań Stulecia”

W ogrodzie Domu Pomocy Społecznej przy ulicy Pawiej w Gdyni odbył się festyn „Rodzinna Przystań Stulecia”. To już kolejna edycja wydarzenia, które od lat jest okazją do wspólnego świętowania tamtejszych mieszkańców, ich rodzin, przyjaciół, pracowników i wolontariuszy. W roku 100-lecia Gdyni festyn zyskał wyjątkową, marynistyczną oprawę, a ogród zamienił się w symboliczną przystań – miejsce spotkania, bliskości i wspólnego spędzania czasu.


Tegoroczny festyn jest szesnastą edycją wydarzenia organizowanego przez Dom Pomocy Społecznej w Gdyni. Jego gospodarzami są przede wszystkim mieszkańcy, którzy nie tylko uczestniczą w przygotowanych atrakcjach, ale także aktywnie współtworzą program. Wydarzenie rozpoczęło się muzycznie – występem zespołu Własny Port. Następnie odbyła się część oficjalna, podczas której głos zabrała prezydent Gdyni Aleksandra Kosiorek.

To szesnasty festyn, ale mój drugi, a w głowie cały czas mam to, co działo się w ubiegłym roku i mam nadzieję, a w zasadzie pewność, że dzisiaj też wszyscy będziemy tak wspaniale i radośnie spędzać ze sobą czas. Bardzo dziękuję pani dyrektor za to, że mieszkańcy tego domu są tak fantastycznie zaopiekowani. A to zmaganie się z trudną sztuką zapewnienia im tego, czego potrzebują najbardziej – mówiła podczas powitania prezydent Gdyni Aleksandra Kosiorek.

Jak podkreśla dyrektor Domu Pomocy Społecznej Lilianna Szewczuk-Putrym, marynistyczna nazwa wydarzenia „Rodzinna Przystań Stulecia" ma kilka istotnych znaczeń.

Festyn stał się ważną tradycją naszego domu. Co roku spotykają się tutaj mieszkańcy, rodziny, bliscy i przyjaciele, pracownicy i wolontariusze, i wszyscy ci, którzy tworzą z nami wspólnotę. Tegoroczna edycja ma dla nas charakter szczególny, ponieważ odbywa się w roku jubileuszu stulecia Gdyni. Dlatego nadaliśmy jej morski klimat i tytuł „Rodzinna Przystań Stulecia”, który z jednej strony nawiązuje do Gdyni – miasta morza, otwartości i dobrych relacji, a z drugiej strony do idei przystani jako miejsca spokojnego, bezpiecznego, w którym można odpocząć, spotkać bliskich i chcieć stale tam wracać. Mieszkańcy naszego domu są współgospodarzami tego wydarzenia i wspólnie z nami je tworzą – mówi dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Gdyni Lilianna Szewczuk-Putrym.


Na uczestników czekało osiem symbolicznych „portów”, w których przygotowano różnorodne atrakcje. Odbyła się m.in. ciesząca się ogromną popularnością loteria fantowa, było stoisko z pracami mieszkańców, które powstały podczas terapii zajęciowej i wystawa prac wykonanych podczas warsztatów prowadzonych przez Polę Klein, studentkę Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Nie zabrakło również warsztatów rękodzieła, a miłośnicy żeglarskich klimatów mogli nauczyć się wiązania węzłów. Odbyły się również konsultacje z fizjoterapeutą, który udzielał szczegółowych porad dotyczących zdrowia. Na uczestników czekała również fotobudka oraz pamiątkowa kronika. Na scenie królował zespół Własny Port. Wystąpił także Teatr Gdynia GłównaKlub Seniora Tęcza, a także mieszkańcy wraz z terapeutami. 

"Jak widać, piknik sprawia, że jesień życia dla seniorów może być radosna, miła i przyjemna w gronie rodziny i przyjaciół, ale też wszystkich tych, którzy dzisiaj się spotkali, żeby wspólnie świętować ten dzień. I chociaż pogoda nas nie rozpieszcza, to nie ma to żadnego znaczenia, bo pogoda ducha zawsze jest w tym domu – w gościach i jego mieszkańcach, więc jest co świętować i po co świętować, bo każdy dzień dla seniorów jest świętem i tego się trzymamy" – mówi dyrektor Centrum Aktywności Seniora Bożena Zglińska.


Tego dnia było dużo radości, rozmów i wspólnej zabawy. Wyjątkową atmosferę tworzyło także wspólne śpiewanie, muzyka i dekoracje, które przeniosły uczestników w morski klimat. Dla mieszkańców takie wydarzenia są bardzo ważne.

"Atmosfera jest gorąca, jest cudownie! Personel oczywiście daje z siebie wszystko, szczególnie panie od terapii zajęciowej. Włożyły dużo pracy w te piękne ozdoby, żeby stworzyć wyjątkowy morski nastrój w naszym uroczym ogrodzie. Ale to nie dziwi, bo to wspaniałe, empatyczne i miłe panie. Dzisiejsze wydarzenie jest dla mnie wspaniałą odskocznią od codzienności. Tak jak obchodzone przez nas choćby Andrzejki, sylwester, Dzień Matki i różne tego typu imprezy" – mówi przewodniczący samorządu DPS i mieszkaniec domu Jerzy Markiewicz.

Podczas wydarzenia podkreślono również 10-lecie współpracy DPS z Centrum Współpracy Młodzieży. Nie zabrakło również podziękowań dla partnerów, darczyńców, sponsorów, wolontariuszy i wszystkich przyjaciół domu, którzy wspierają jego codzienne działania oraz pomagają w organizacji takich właśnie spotkań.


Fot. Dorota Patzer