Gdynia po raz kolejny udowodniła, że jest miastem filmu – nie tylko za sprawą wieloletnich festiwali i kinowych produkcji, ale również muzyki, która od dziesięcioleci towarzyszy największym ekranowym historiom. W piątkowy wieczór, 19 czerwca, scena Teatru Muzycznego im. Danuty Baduszkowej wypełniła się dźwiękami znanych ścieżek filmowych podczas koncertu „GDYby Gdynia brzmiała” w wykonaniu Polskiej Filharmonii Kameralnej Sopot. Wydarzenie odbyło się w ramach programu Święta Morza i stulecia miasta.
Wieczór był muzyczną podróżą przez świat kina i emocji. Publiczność usłyszała kompozycje, które od lat budują napięcie, wzruszają i przywołują wspomnienia ulubionych filmów. Koncert pokazał, że muzyka filmowa doskonale odnajduje się także poza ekranem, stając się samodzielną opowieścią.
Program otworzyła pełna energii „Orawa” Wojciecha Kilara – jeden z najbardziej rozpoznawalnych utworów polskiej muzyki współczesnej. Nie zabrakło także nastrojowego „Arboretum” Macieja Zakrzewskiego, kompozycji inspirowanej naturą i jej zmiennością. Szczególne emocje wywołały dwa słynne walce Wojciecha Kilara z filmów „Trędowata” i „Ziemia obiecana”, przypominające o niezwykłej roli kompozytora w historii polskiej kinematografii.
Drugą część koncertu wypełniły pełne dynamiki suity z filmów akcji i przygodowych. Znane motywy przeniosły słuchaczy do świata kultowych bohaterów i wielkich ekranowych przygód, pokazując, jak ogromną siłę ma muzyka w budowaniu filmowych historii.
Koncert był także symbolicznym spotkaniem z Gdynią – miastem od lat kojarzonym z kulturą filmową. Miastem, w którym odbywa się Festiwal Polskich Filmów Fabularnych, a kino od dekad stanowi ważny element jego tożsamości. Tego wieczoru filmowe emocje wybrzmiały jednak nie z ekranu, lecz ze sceny, udowadniając, że muzyka potrafi opowiadać historie równie sugestywnie jak obraz.
Publiczność nagrodziła artystów długimi owacjami, a koncert stał się jednym z najbardziej nastrojowych wydarzeń tegorocznego Święta Morza. Organizatorzy udowodnili, że pomiędzy szumem Bałtyku, odgłosami portu i miejskim rytmem Gdynia ma jeszcze jeden, wyjątkowy dźwięk – dźwięk muzyki filmowej, która na jeden wieczór stała się głosem miasta.